?>

Wódka jest, ale nie leje się strumieniami

Na myśl o wódce większości osób przypłyną do głowy obrazki baru, w którym siedzą podpici goście, zamawiający kolejne kolejki przezroczystego trunku. Ewentualnie mogą pomyśleć o dziale z alkoholami w supermarkecie, w którym można spędzić długi czas na wyborze konkretnej marki wódki. Ale czy komuś przyjdzie do głowy muzeum poświęcone wódce? Nie, bowiem dla większości osób nie wyda się możliwe istnienie tego typu placówki. Prawda jest jednak odmienna, bowiem od 2017 r. z powodzeniem funkcjonuje Muzeum Wódki w Warszawie: https://dziewczynynamiescie.pl/2018/08/10/muzeum-polskiej-wodki-koneser-warszawa-gdzie-na-wodke/

Uzależniająca atrakcja

Trzeba tutaj od razu zaznaczyć – muzeum to nie jest żadnym żartem, ani aberracją. Jest to profesjonalnie przygotowana placówka, która od dwóch lat przyciąga rzesze zwiedzających. Warto jednakże pamiętać, że powstało jako inicjatywa prywatna i w takiej formie funkcjonuje po dziś dzień. Dzięki temu muzeum to nie jest zbytnio skrępowane ustawowymi obostrzeniami i w dość dynamiczny sposób uzupełnia i zmienia swoje ekspozycje. Z korzyścią dla zwiedzających, rzecz jasna.

O wódce prawie wszystko

Choć nazwa muzeum jest dość sugestywna, to na wystawach w Muzeum Wódki w Warszawie obecna jest także tematyka poświęcona innym alkoholom. Wódka jednakże, jako trwały element polskiej kultury i tożsamości, stanowi tutaj motyw przewodni, na przykładzie którego przedstawiono dzieje, rozwój i wszelkie meandry działania przemysłu spirytusowego w Polsce. Jest to przy tym dość swoista lekcja historia, bowiem poszczególne etapy rozwoju tej branży wiązały się nierozerwalnie z istotnymi wydarzeniami z historii Polski.